Wśród ekonomistów i inwestorów na różnych rynkach, nie tylko tych finansowych, popularne jest powiedzenie, by nie wkładać wszystkich jaj do jednego koszyka. Jak należy je rozumieć? Otóż to idea wspierająca i właściwie uzasadniająca dywersyfikację inwestycji podejmowanych przez inwestora. Czym jest owa dywersyfikacja i dlaczego jest ona tak ważna w świecie finansów?
Na czym polega dywersyfikacja?
Dywersyfikację inwestycji należy rozumieć jako podział posiadanego kapitału finansowego na różne opcje inwestycyjne, np. na akcje spółek giełdowych z różnych branż, nieruchomości, obligacje i bony skarbowe, a nawet lokaty, surowce i waluty. Aktywa dobierane do jednego portfela inwestycyjnego powinny być na tyle różne, by rekompensowały inwestorowi ewentualne starty na jednej inwestycji, wzrostami na innej.
Celem dywersyfikacji jest zmniejszenie ponoszonego przez gracza ryzyka inwestycyjnego. Jeśli zainwestowałby on wszystkie posiadane pieniądze tylko w akcje jednej spółki giełdowej, a ta by ogłosiła bankructwo, jego straty mogłyby być bardzo wysokie. Dywersyfikacja temu zapobiega, ponieważ gracz wybiera różne aktywa, by ograniczyć poziom strat związany ze słabszymi wynikami jednej inwestycji.
Rodzaje dywersyfikacji portfela inwestycyjnego
Nie ma jednej zawsze skutecznej, bezpiecznej i odpowiedniej dla każdego inwestora metody dywersyfikacji. Każdy może skorzystać z nieco innych metod optymalizowania swoich inwestycji i zmniejszenia ponoszonego ryzyka. Można inwestycje dywersyfikować poprzez dobór aktywów o różnym horyzoncie czasowym trwania, albo też dobierać do portfela aktywa z jednej lub wielu kategorii. Można inwestować równocześnie w akcje spółek giełdowych i dla równowagi w obligacje, by uchronić swój kapitał przed utratą wartości oraz zbilansować ryzyko.
Kolejną metodą różnicowania portfela inwestycyjnego jest kupowanie akcji spółek z różnych branż, a nawet krajów. To pozwoli zminimalizować straty, jeśli bessa obejmie dany sektor gospodarki, np. bankowy, albo giełdę rodzimą, podczas gdy np. giełda amerykańska, w Nowym Jorku będzie znajdowała się w okresie hossy i będzie można na niej sporo zarobić.
Odpowiednie podejście do dywersyfikacji
Właściwie niezależnie od tego, jakie aktywa dobierane są do portfela inwestycyjnego, w dywersyfikacji chodzi o to, by był on możliwie jak najbardziej zróżnicowany. Dzięki temu znajdą się w nich inwestycje z różnym stopniem ryzyka. Nawet jedna czy dwie źle podjęte inwestycje, które okażą się nietrafione, nie spowodują, by inwestor miał stracić wszystkie swoje pieniądze. Pozostała część jego kapitału pozostanie bezpieczna i nie zbankrutuje on.
Dobrym pomysłem na dywersyfikację będzie zakup akcji spółek giełdowych z różnych branż oraz uzupełnienie portfela inwestycyjnego tak zwanymi bezpiecznymi przystaniami inwestycyjnymi. Zobacz też: https://www.xtb.com/pl/edukacja/co-to-jest-pips Zalicza się do nich waluty major, w tym dolara amerykańskiego czy franka szwajcarskiego oraz złoto. Można zauważyć w historycznych analizach wyceny walut i złota, że mają one największe rekordy wartości notowane wtedy, gdy panuje bessa na giełdzie. Oznacza to, że inwestorzy realizują w takich przypadkach inwestycje giełdowe i przenoszą swój kapitał do inwestycji o mniejszym poziomie ryzyka, pozwalających przetrzymać wartość pieniądza w czasie do momentu, gdy trendy giełdowe znów się odwrócą.
Dywersyfikacja powinna być postrzegana jako sposób na niwelowanie ryzyka ponoszonego przez daną osobę przy podejmowaniu inwestycji różnego rodzaju. Dzięki lokowaniu pieniędzy w różne aktywa ryzyko to może być mniejsze, bo nawet jeśli jedna inwestycja okaże się nietrafiona, inna może wspomóc inwestora i przynieść oczekiwane zyski.